Wpis z Bloga

Chemioterapia

Od mniej więcej 1960 roku chemioterapia jest jednym z głównych narzędzi w leczeniu raka. Istnieje wiele jej odmian, ale wszystkie mają ciągle wspólny mianownik: są bardzo toksyczne. Celem ich stosowania jest zniszczenie komórek rakowych i w ten sposób wykorzenienie nowotworu złośliwego. Jednakże nie istnieje żadna forma chemioterapii, która nie zabijałaby przy tym zdrowych komórek. 

Zakłada się, że chemioterapia, poprzez ingerencję w proces metabolizmu złośliwych komórek, zatrzyma ich gwałtowny podział. I tak się dzieje, ale w organizmie człowieka są też inne komórki i tkanki, które szybko się dzielą – szpik kostny, który, pośród wielu funkcji, wytwarza także białe ciałka krwi, niezbędne do prawidłowej pracy układu immunologicznego; błona śluzowa przewodu pokarmowego; mieszki włosowe. Są one poważnie uszkadzane podczas zabiegów chemioterapii, w wyniku czego dochodzi do osłabienia układu immunologicznego, nudności, wymiotów, krwawienia jelitowego, wrzodów jamy ustnej i utraty włosów.

W ostatecznym rozrachunku szkody okazują się jeszcze poważniejsze. Pacjenci skarżą się na utratę pamięci, a dzieci na problemy w nauce, pojawiają się uszkodzenia serca, nerek i płuc oraz znaczny wzrost częstotliwości występowania infekcji.

Leki przedłużające życie?

Leki stosowane w chemioterapii są przedmiotem ciągłych udoskonaleń, często jednak motywowanych komercyjnymi pobudkami. Jeden z najnowszych leków, GEMZAR®, który początkowo został dopuszczony w leczeniu raka płuc i piersi, jest dziś także stosowany w zaawansowanych stadiach raka jajników. Nie ma dowodów potwierdzających, że lek ten przedłuża życie. Z drugiej strony, powoduje poważniejsze skutki uboczne niż stosowane wcześniej specyfiki, jest przy tym bardzo drogi. Najnowsze dane mówią, że jedna seria zabiegów, składająca się z sześciu dawek Gemzaru, kosztuje około 12 600$.

Chemioterapia może się poszczycić kilkoma sukcesami, osiągnięciem rzeczywistych wyzdrowień, ale są one ograniczone do rzadkich i specyficznych nowotworów, takich, jak występujący u kobiet w ciąży rak kosmówki. Skutecznie leczony w około 50% przypadków jest również pewien rodzaj chłoniaka, występujący głównie w Afryce i znany pod nazwą chłoniaka Burkitta. Chemioterapia osiąga też sukcesy w leczeniu ostrej białaczki limfoblastycznej, kiedy to około 50% pacjentów przeżywa 5 lat bez nawrotu choroby. Niestety, osiągnięcia te dotyczą rzadkich przypadków raka. Najczęściej występujące nowotwory złośliwe, takie jak rak piersi, prostaty, płuc i coraz częściej rak jelita grubego, nie odpowiadają dobrze na leczenie chemioterapią, pomimo to jest ona prawie zawsze stosowana we wszystkich tych przypadkach.

Wyniki badań

Wymowne i alarmujące podsumowanie stosowania chemioterapii w leczeniu ukazało się już w roku 1972 w książce dr Victora Richarda „Cancer – the Wayward Cell: Its Origins, Nature, and Treatment”. W książce tej dr Richards stwierdza, że chociaż skutek paliatywny (uśmierzenie bólu i delikatne skurczenie guza) pojawia się „tylko na krótko w od 5% do 10% przypadków, chemioterapia odgrywa niezwykle ważną rolę w utrzymaniu pacjenta ukierunkowanego na właściwą terapię medyczną, zapobiegając poczuciu bycia opuszczonym przez lekarzy (…) Te potencjalnie użyteczne lekarstwa mogą również zapobiegać rozpowszechnianiu się znachorskich metod leczenia raka (…)”.

Ubolewając nad stosowaniem chemioterapii, Ralph W. Moss pisze w swojej książce, „The Cancer Industry: Unravelling the Politics”:

„W opinii dra Richarda zasadne jest narażanie zdrowia pacjentów, wystawianie ich na ryzyko nudności, wymiotów, zawrotów głowy, utraty włosów, owrzodzeń jamy ustnej, a nawet przedwczesnej śmierci tylko po to, by ‘utrzymać pacjentów ukierunkowanych na właściwą terapię medyczną’ i trzymać ich z daleka od ‘znachorów leczących raka.”

Innymi słowy, właściwe i stosowne jest trzymanie pacjentów z daleka od poszukiwania pomocy innej, niż ta oferowana przez ortodoksyjną medycynę.
Znamienne jest, że na większości opakowań leków podawanych w zabiegach chemioterapii napisano, że lek ten może powodować nowotwory !!! („Najdziwniejsze w chemioterapii jest to, że wiele z tych lekarstw jest kancerogennych. Może wydawać się zdumiewającym przeciętnemu czytelnikowi, że lekarstwa walczące z rakiem mogą go powodować, ale jest to niezaprzeczalny fakt.” Jak pisze Charlotte Gerson).

Jak bardzo toksyczne są lekarstwa używane w chemioterapii, najlepiej obrazuje treść instrukcji postępowania dla pielęgniarek na oddziałach onkologicznych. Ostrzega ona pielęgniarki przygotowujące lek przed podaniem go choremu, o „poważnym ryzyku” uszkodzenia skóry, powstania zaburzeń reprodukcyjnych, problemów hematologicznych (układu krwionośnego) oraz zmian patologicznych wątroby i chromosomów. Pielęgniarki są również instruowane, żeby nigdy „nie jeść, nie pić, nie palić oraz nie używać kosmetyków w miejscu przygotowywania leków”.

 

Źródło zdjęcia: http://pl.depositphotos.com/136596716/stock-photo-disheartened-woman-during-chemotherapy.html

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wszelkie prawa zastrzeżone - Romuald Kosznik 2017